Rozmowa z Karoliną Pisarek - Top Model


 

Zapraszam Cię do przeczytania krótkiej rozmowy, jaką miałam przyjemność przeprowadzić z Karoliną Pisarek - finalistką programu Top Model. Piękna, młoda, zdolna i niezwykle skromna Karolina, opowiada o tym, jak jeden dzień odmienił Jej życie :) 
Mnie ta rozmowa bardzo zmotywowała, mam nadzieję, że Ty też znajdziesz w niej coś dla siebie :) 
Nigdy nie jest za późno, żeby walczyć o swoje marzenia!


Gaja: Chciałabym Ci podziękować, że zgodziłaś się na tę rozmowę. Kiedy ostatni raz się widziałyśmy, wspominałyśmy Twój udział w programie. Ze łzami w oczach wracałyśmy do chwili castingu, który niewątpliwie odmienił Twoje życie.

Karolina Pisarek: Tak, z pewnością wiele zmienił, biorąc pod uwagę to, że był to mój pierwszy casting w życiu, towarzyszyły mi ogromne emocje. Przyznam szczerze, że po tym castingu nie pamiętałam nic, przypomniało mi się tylko kilka rzeczy, które zobaczyłam w telewizji. Tak naprawdę nie pamiętałam ani jednego słowa, jakie powiedział do mnie Marcin Tyszka, czy Joasia Krupa. Było to dla mnie bardzo duże zaskoczenie, że otrzymałam 4 razy tak, a co za tym idzie, bardzo podbudowałam poczucie własnej wartości.


G: Jakbyś miała siebie porównać, Karolina przed castingiem i Karolina po castingu?

K.P.: Na pewno było to dla mnie duże wyzwanie, przed castingiem ogromny stres, niepokój zakłopotanie, natomiast chwila po nim to Karolina szczęśliwa, pełna euforii. Program nauczył mnie bardzo wiele i tak jak już wspominałam wiele razy w wywiadach, przyszłam jako dziecko, a wychodzę jako dorosła kobieta, ponieważ mam bagaż pełen różnych doświadczeń.

G: Wspominałaś mi, że program bardzo zmienił Twój sposób myślenia, jakie wydarzenia głównie się do tego przyczyniły?


K.P.:  Na pewno było to rozstanie z moją całą rodziną, bliskimi, przyjaciółmi. Uświadomiło mi to, że jestem zdana praktycznie tylko na siebie, to sprawiło, że musiałam być bardziej samodzielna i walczyć o siebie, bez możliwości zgłoszenia się po radę do kogoś bliskiego. W czasie nagrań skończyłam 18 lat, więc to był taki przełomowy moment w moim życiu (śmiech)…
 

G: Twoja pierwsza sesja zdjęciowa, jak wyglądała?

K.P.: (śmiech) Sesja na castingu, pierwsza, która była robiona przez profesjonalnego fotografa i to w dodatku Marcina Tyszkę, ogromny zaszczyt. Poza tym pozowałam w stroju kąpielowym, nikt nigdy wcześniej nie fotografował mnie w takim outficie!
 

G:  Jak wyglądały Twoje przygotowania do castingu, czy może była to raczej spontaniczna akcja?

K.P.: Wcześniej, kiedy w ogóle pojawiła się w mojej głowie myśl o pracy w modelingu, zastanawiałam się, czy nie zgłosić się do jakiejś agencji, jednak wiedziałam, że musiałabym podjąć walkę ze swoimi wymiarami.
Oczywiście, postanowiłam sięgnąć po swoje marzenia! Wybrałam się do dietetyka, zaczęłam ćwiczyć. W tym samym czasie zobaczyłam w internecie ogłoszenie o castingu do programu, postanowiłam, że wezmę w nim udział. W ogóle się nie spodziewałam, ze wszystko tak się potoczy i dostanę się do programu, a już na pewno nie do finału. Otaczało mnie mnóstwo pięknych, zgrabnych, zadbanych dziewczyn, wyższych ode mnie!

G: Człowiek, który dąży do realizacji swoich planów, na pewno wyróżnia się pewnymi cechami, jakie z nich pomogły Tobie?

K.P.: Od początku programu miałam rzucane kłody pod nogi (mówię o nastawieniu do mnie współuczestników). W przeszłości bardzo dużo trenowałam, myślę, że dzięki temu wzmocniłam u siebie pewne cechy charakteru. Można powiedzieć, że wychowałam się na boisku, zaczęłam od siatkówki, jednak pokochałam grę w kosza i  jestem czystej krwi „koszykarą” (śmiech). Myślę, że duży wpływ na moją chęć walki miała moja trenerka w gimnazjum, która bardzo mi pomogła w życiu, wiedziała jak mnie motywować. Pokazała mi jak pokonywać przeszkody, słabości i się po prostu nie poddawać. Najważniejsze co pamiętam z lekcji z nią to „rób to, co kochasz, rób to, co lubisz, oczywiście z głową” między innymi dzięki Niej nauczyłam się walczyć o siebie i o swoje marzenia. Na pewno pomogły mi w tym odwaga i upór w dążeniu do celu. Myślę, że jak się czegoś bardzo chce, to znajdzie się sposoby, żeby to osiągnąć.

G: Jak wiesz mój „Powerbank" mówi o tym, jak wykorzystywać energię, którą ma się w sobie i swoim otoczeniu, każdego dnia! Wspominam również, że myślami możemy bardzo wiele do siebie przyciągnąć, co o tym sądzisz?

K.P.:  Oczywiście,  jednak samo myślenie tutaj nie wystarczy (śmiech). Należy przede wszystkim działać, ale z pewnością nastawienie ma tutaj bardzo duże znaczenie. To niestety nie działa tak, że usiądę sobie przed telewizorem, otworzę paczkę chipsów, czekoladę i będę myśleć „och tak, będę modelką” (śmiech). Wtedy jedynie mogę sobie popatrzeć na modelki w różnych magazynach i w ten sposób oddalać się od swoich marzeń. Miałam jeden punkt odniesienia, który nawet zamieściłam na swoim Instagramie, było to jakoś na początku mojej walki o lepszą figurę. Umieściłam zdjęcie z dwoma ciężarkami a na środku magazyn, w którym były zdjęcia pięknych modelek. Ćwiczyłam i patrzyłam na te dziewczyny i mówiłam „będę taka, będę tak wyglądać".

G: Genialne, Ty dosłownie widziałaś, jakie efekty chcesz osiągnąć! To trochę tak, jakbyś stworzyła swoją mini mapkę marzeń ;)

K.P.: Tak, dokładnie tak. Ludzie najczęściej oglądają efekty czyjejś pracy, w naszym przypadku (modelek) jest to świetne zdjęcie, reklama itp. i komentują „aaa tej to się tak udaje”, ale nikt nie widzi tej całej pracy, którą się włożyło, żeby taki efekt osiągnąć. Ile nas to kosztuje wyrzeczeń i poświęcenia! Dzisiaj to ja dostaję wiadomości od różnych ludzi, którzy piszą, że ich inspiruję, dzięki mnie mają motywację do walki o lepsze jutro! To jest piękne!

G: Jakbyś miała możliwość cofnięcia się w czasie o jeden rok, czy coś byś zmieniła?

K.P.: Nie, absolutnie!

G: Jesteś szczęśliwa?

K.P.: Tak, zdecydowanie. Rok 2015 był dla mnie wspaniały z mnóstwem zmian na lepsze, chciałabym, aby 2016 był podobny. Udział w programie pomógł mi odnaleźć drogę, którą chcę podążać. Jak moje dziecko kiedyś zapyta „mamo a jak spędziłaś swoje osiemnaste urodziny?” Będę mu miała tyle pięknych rzeczy do opowiedzenia (wzruszenie). Wątpię, żeby jakikolwiek rok mógł to przebić.

G: Osiągnęłaś bardzo duży sukces, niewątpliwie! Byłaś bardzo blisko głównej wygranej. Odkąd Ciebie poznałam, nie sprawiasz w ogóle wrażenia osoby, której uderzyła przysłowiowa woda sodowa do głowy. Jesteś jeszcze bardzo młoda i chyba nie dałaś się zwariować, jak to możliwe?
K.P.: Najważniejsze to być sobą, nie zachowywać się niczym z jakiegoś wykreowanego na siłę scenariusza, ale robić tak, jak się czuje, wtedy też na pewno trudniej o zagubienie w całej nowej sytuacji. Po prostu masz swoje wartości, cele, działasz, reszta sama się układa (uśmiech). Wiele osób myśli, że po programie jest się  wielką gwiazdą, a to bzdura. Niedługo kolejna edycja i osoby z poprzedniej pójdą w zapomnienie. Niektórzy po programie strasznie zadzierają nosa - „och, jestem wielki, mi się wszystko należy, teraz będzie mi się dobrze wiodło”. A to w ogóle tak nie jest i ja sobie doskonale zdaję z tego sprawę, bo tak naprawdę tak, jak szybko się wzbiłeś, tak szybko możesz upaść. Wiele osób uważa, że osiągnęłam ogromny sukces, ale tak naprawdę ja jestem dopiero na początku swojej drogi w modelingu, muszę popracować na zbudowaniem swojej książki. Top model to program, który na pewno pomógł w stawaniu się osobą rozpoznawalną, ale to nie wszystko.
Niestety nie jest mi łatwo wykorzystać w stu procentach swoich 5 minut, ponieważ jeszcze w tym roku czeka mnie matura, do której chcę się dobrze przygotować, zależy mi na wykształceniu.

G: W takim razie życzę Ci, żeby każdy kolejny rok Twojego życia był lepszy od poprzedniego! Dobrze zdanej matury! Trzymaj się swoich wartości i niech uśmiech nie schodzi z Twojej pięknej twarzy, która jak już powiedział Marcin Tyszka „jest warta miliony” :)
Dziękuję Ci bardzo za tę rozmowę, nie sądziłam, że będę miała kiedyś taką możliwość! a Tu proszę, udało nam się nawet zjeść razem jedną czekoladę (śmiech). To co, życzymy ludziom dużo mocy dla ich powerbanków, hmm? Może masz jeszcze jakieś słówko dla obserwatorów "Powerbanka", którzy nie wiedzą jak, ale chcieliby zacząć wprowadzać zmiany w swoje życie.

 

K.P.: Jeśli nie wiesz, od czego zacząć, zacznij po prostu od tego, co jest na tę chwilę dla Ciebie najbardziej osiągalne! Również dziękuję za rozmowę!!!

Komentarze

  1. Najważniejsze to mieć cel i wiedzieć jak go osiągnąć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaczynać od tego co jest teraz osiągalne - mądrze powiedziane. Małymi krokami można zajść naprawdę daleko. :)
    Pozdrawiam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo fajny i ciekawy wywiad :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

EMSKA STUDIO